Lamberto Bava, niezwykle płodny włoski reżyser, równie dobrze radzi sobie z takimi gatunkami jak horror, thriller, fantasy czy kino przygodowe. Przykładem jest czteroczęściowy film telewizyjny "Szpiedzy i piraci", obraz zapewniający znakomitą rozrywkę, fabułę pełną zwrotów akcji i odpowiednie tempo narracji.
Jesteśmy w księstwie Mediolanu, w 1640 roku. Ferrante i Ippolito, potomkowie szanowanego i zamożnego rodu Albrizzi, są braćmi różniącymi się diametralnie charakterem. Ferrante jest impulsywnym kawalerem, marzącym o przygodach, lubującym się we władaniu bronią. Ippolito jest melancholijnym młodzieńcem, bardziej ufającym w potęgę rozumu i logiki, niż stawiającym na siłę i sprawność. Obaj podkochują się w pięknej Livii, dziewczynie pochodzącej z rodu Cornero, wrogiego Albrizzim. Wskutek fatalnego zbiegu okoliczności dochodzi do tragedii. Z ręki nieświadomego Ippolita ginie Livia i drogi braci rozchodzą się na lata. Ferrante staje się znanym piratem, siejącym postrach na morzach i oceanach. Ippolito to szpieg francuski, zaufany pracownik do zadań specjalnych. Los zetknie braci raz jeszcze i na zawsze odmieni ich dotychczasowe życie.
Pełna rozmachu realizacyjnego produkcja telewizyjna i jeden z najciekawszych filmów o piratach. Akcja jest żywa, dynamiczna, często zaskakująca. Intryga odsyła do najlepszych autorów gatunku, do Dumasa czy Sabatiniego. Bohaterowie to postacie z krwi i kości, a jednym z największych atutów obrazu Bavy jest barwny i wyrazisty drugi plan. Widać dużą dbałość o scenografię i realizm kostiumów, zaś uroda egzotycznych plenerów to zasługa operatora Gianlorenzo Battaglii. Mimo oczywistego przygodowego charakteru włoskiej produkcji jest tu miejsce na tło historyczne - fikcyjna fabuła wpisana została w ramy realnych zdarzeń. Przygoda przez duże P.
Oceń film
Galeria
- 1 z 2
- ››










