Richard Linklater swoją przygodę z kinem zaczynał na przełomie lat 80. i 90. Niezależny twórca-samouk szybko zwrócił uwagę krytyki i publiczności jako baczny obserwator życia współczesnych 20-latków. "Przed wschodem słońca" to pierwszy obraz, który przyniósł reżyserowi międzynarodowe uznanie oraz jeden z najciekawszych filmów roku 1995.
W jadącym przez Europę pociągu spotykają się chłopak i dziewczyna. Jesse jest Amerykaninem, który z Wiednia ma lecieć do Stanów. Celine – francuska studentka –wraca z Budapesztu do Paryża. Zaczynają ze sobą rozmawiać, a początkowo błaha konwersacja okazuje się bardzo wciągająca. Kiedy pociąg dojeżdża do Wiednia, Jesse niespodziewanie składa Celine propozycję, by zmieniła plan podróży i spędziła z nim jego ostatni dzień w Europie. Dziewczyna zgadza się i przez kolejne kilkanaście godzin młodzi włóczą się po nieznanym mieście, gadając o wszystkim i o niczym, śmiejąc się, flirtując, pozwalając rodzić się uczuciu…
"Przed wschodem słońca" to film urzekający swoją prostotą i autentycznością, który szybko zdobył status dzieła kultowego. Linklaterowi udało się połączyć romantyczną historię z wnikliwą obserwacją i psychologiczną prawdą. Jesse i Celine to para zwyczajnych dwudziestolatków, którzy – mimo iż pochodzą z różnych stron świata – mają podobne zainteresowania, sposób patrzenia na świat, marzenia. Podobnie też myślą o miłości, czekając na nią, ale nie poszukując na siłę. Ich jednodniowa przygoda od początku naznaczona jest świadomością, że za chwilę się skończy i, być może, nie przerodzi w nic więcej. Linklater przygląda się parze bohaterów, towarzyszy w włóczędze po Wiedniu, słucha ich rozmów. Bo Przed wschodem słońca jest filmem opartym na dialogu – naturalnym, dowcipnym i poważnym zarazem. Wrażenie podglądania prawdziwego życia to w dużej mierze zasługa pary aktorów – Julie Delpy i Ethana Hawke’a, między którymi czuć „chemię”. Na uwagę zasługuje także świetna muzyka autorstwa brytyjskiego awangardzisty Freda Fritha. Reżysera uhonorowano Srebrnym Niedźwiedziem na Berlinale w 1995. Zaś Linklater dziewięć lat później po raz kolejny pozwolił spotkać się swoim bohaterom w filmie "Przed zachodem słońca".







