Los Angeles, początek lat 60. To tutaj wraz z szóstką dzieci mieszka Frances Lacey. Kobieta wychowuje je samotnie, co jest zadaniem niełatwym i wyczerpującym. Pewnego dnia Lacey odkrywa, że jej najstarszy, nastoletni syn Shayne może niebawem popaść w konflikt z prawem. Zdesperowana matka postanawia radykalnie zmienić życie rodziny. Pakuje cały dobytek do samochodu i wraz z dziećmi wyrusza na poszukiwanie nowego miejsca zamieszkania. Planuje wyrwać siebie i dorastającego syna z pełnej zagrożeń wielkomiejskiej dżungli. Celem jest prowincja oraz spokojniejszy tryb życia. Podróż przez Amerykę okaże się pouczającą lekcją dla całej rodziny.
Wciągający obraz Tony’ego Billa, doświadczonego amerykańskiego reżysera (również telewizyjnego), autora takich filmów jak Skryta namiętność (1993) czy Flyboys – bohaterska eskadra (2006). Twórcy sugestywnie ukazują starania rodziny o zmianę sposobu życia, wędrówkę z Los Angeles na amerykańską prowincje oraz emocjonalne dojrzewanie najstarszego syna. Nasz własny dom umiejętnie łączy elementy dramatu, filmu psychologicznego, komedii, a nawet melodramatu. Reżyser świetnie sobie poradził z taką układanką. Wzruszenie przenika się z zadumą, humor z poważniejszą tonacją. Tony Bill mówi o ludzkiej determinacji, fundamentalnej roli rodziny, emocjach i uczuciach bliskich każdemu z nas. Ciekawie wypadają obserwacje natury socjologicznej zestawiające życie w wielkiej metropolii z egzystencją na amerykańskiej prowincji. Film wiele zyskuje na znakomitym aktorstwie. Kathy Bates to już klasa sama w sobie. Uwagę zwrócił także młody Edward Furlong, który za swoją kreację otrzymał nagrodę Young Artist Award.






